Jak co roku w październiku przedszkolaki z różnych miejscowości urządzają prawdziwe artystyczne wyścigi. W ramach konkursu „Różaniec – skarb, który trzeba odkryć” razem z rodzicami przygotowują różańce z tego, co tylko fantazja im podpowie.
Nietypowe różańce
Jakie więc różańce oglądamy na finałowej wystawie? Różaniec drewniany https://www.meritohurt.pl/rozance-drewniane.html , z klocków, z szyszek, z liści, z żołędzi, z kasztanów, z orzechów malowanych na złoto, z cukierków, z brokatowych gwiazdek, z plastikowych pudełek po Kinder Czekoladzie czy szpitalnych ochraniaczach z automatu, z fantazyjnych chmurek z waty, z bibułkowych kwiatów, a nawet… z owieczek z masy solnej (tu już trzeba pogratulować zdolności mamie). W końcu ogranicza nas tylko wyobraźnia!
Różaniec na drogę
Celem konkursu, na który co roku zgłasza się coraz więcej maluchów, jest popularyzacja modlitwy różańcowej. Chodzi o to, aby różaniec nie leżał gdzieś w kącie, ale był modlitwą odmawianą wspólnie z rodzicami i rodzeństwem, a jeśli w przyszłości dziecko otrzyma go na komunię, by nie chowało go do torebki czy nie wiedziało, co z nim zrobić. Oczywiście, kiedyś, w przyszłości, kupi sobie mały drewniany różaniec misyjny, który będzie odmawiać w drodze na koniec świata (np. z Wrocławia do Lublina) czy przed ważnymi egzaminami. Ale wszystko zaczyna się właśnie tutaj, w rodzinie, w przedszkolu, podczas zabawy. Czy twoje dziecko ma już pomysł na tegoroczny różaniec?